Uzdrawianie i Heroizm ad 12

Nie wiemy, co zrobić z badaniem, w którym przeżycie pacjentów z przerzutowym rakiem piersi zostało zwiększone ponad trzykrotnie przez samohipnozę i cotygodniowe uczestnictwo w stałej grupie wsparcia.44 Każdy nowy lek chemoterapeutyczny, który potroił przeżycie pacjentów z nieuleczalnym rakiem wywoływałoby wielkie podekscytowanie, ale nie wiemy, jak radzić sobie z faktem, że życzliwość, wsparcie emocjonalne i optymizm mają ilościową aktywność terapeutyczną. Teraz, gdy profesja medyczna odkryła neuropeptydy i wymyśliła termin psychoneuroimmunologia , może stać się intelektualnie do przyjęcia, że emocje pacjenta mają istotną rolę w rozwoju i rozwoju choroby. Osler pomyślałby, że ludzie powinni być zachęcani i pomagać w wzięciu większej odpowiedzialności za własne zdrowie. Osler byłby otwarty na ostrożne badanie nietradycyjnych metod leczenia, szczególnie w sytuacjach, w których nasza obecna nauka niewiele ma do zaoferowania. Po przeczytaniu historii medycznej wiedział, że wiele środków farmakologicznych pochodzi z medycyny ludowej. Pamiętał również, że w XIX wieku lekarze nie mniej inteligentni niż ci, którzy byli za naszych czasów, początkowo wyśmiewali niekonwencjonalne praktyki Semmelweis i Lister. Osler ostrzegłby nas przed arogancją, uważając, że tylko nasze obecne praktyki medyczne mogą przynieść korzyść pacjentowi. Uświadomiłby sobie, że nowe naukowe poglądy mogą wyłonić się z jeszcze nieudowodnionych wierzeń. Chociaż energicznie walczyłby o ochronę opinii publicznej przed oszustami i szarlatanerami, zachęcałby do krytycznego badania wszelkich wiarygodnych podejść terapeutycznych, które byłyby korzystne dla pacjentów.
Osler nie byłby życzliwy dla lekarzy, którzy oczerniają status swojego zawodu. Takich było w jego czasach. Powiedział o nich,
Niektórzy powiedzą ci, że zawód jest niedoceniany, niezamieszkany, niedostatecznie opłacany, a jego członkowie – towarzysze społeczni – to ostatni zawód, który poleciliby młodemu człowiekowi do podjęcia. Nie słuchaj tych croakersów; są takie w każdym powołaniu, a sekret ich niezadowolenia nie jest trudny do odkrycia. Zło, które oni sami sobie potępiają, to … [i] nieumiejętność uchwycenia tych zasad swojej nauki, bez których praktyka medyczna rzeczywiście staje się harówą, bo degeneruje się w biznes.
Osler całkowicie odrzuciłby obecne podejście do medycyny jako po prostu inną firmę sprzedającą nieco inny towar.
Dziś Osler z pewnością byłby energicznym rzecznikiem w zawodzie przeciw zewnętrznym ograniczeniom, które przeszkadzają w opiece nad pacjentem. Jednocześnie byłby również krytycznie nastawiony do zawodu w przypadku inicjatyw samowystarczalnych lub motywowanych finansowo. Osler pomyślał, że jako lekarze jesteśmy tutaj, aby dodać, co możemy, aby nie dostać tego, co możemy, życia. 46 Jednym z problemów naszego zawodu może być fakt, że w sensie ekonomicznym wiele zyskaliśmy z życia w w ostatnich latach, a niektórzy z nas nadmiernie zajęli się promowaniem materialnych zalet naszego powołania. Zamiast tego, podobnie jak Osler, musimy skoncentrować się na tym, co możemy dodać do życia
[przypisy: opuchnięte podniebienie, pumar ryki, gascolt lublin ]